#158 – Słuchaj i szanuj młodszych

Tak pisaliśmy już – „starszych trzeba szanować”. Nie zapominaj jednak o młodszych. Ich również trzeba szanować, pomagać im i słuchać. Dzisiaj w tak szybko zmieniającym się świecie, przy ciągle przyspieszającej się percepcji czasu, bardzo łatwo zamknąć się w sobie i słuchać tylko siebie, zostać pępkiem świata. Owszem, to ważne dbać o siebie, ale nie zapominaj, … Czytaj dalej #158 – Słuchaj i szanuj młodszych

Tak pisaliśmy już – „starszych trzeba szanować”. Nie zapominaj jednak o młodszych. Ich również trzeba szanować, pomagać im i słuchać. Dzisiaj w tak szybko zmieniającym się świecie, przy ciągle przyspieszającej się percepcji czasu, bardzo łatwo zamknąć się w sobie i słuchać tylko siebie, zostać pępkiem świata. Owszem, to ważne dbać o siebie, ale nie zapominaj, że wszystko się zmienia, nadchodzą nowe pokolenia, które postrzegają wszystko inaczej. Nie znają  z własnego punktu widzenia świata bez Internetu, bez komórek, z zamkniętymi granicami, z ograniczeniem dostępu do informacji i wiedzy. Ucz się od nich, słuchaj ich, będziesz przez to młodszy, a oni będą szanować również Ciebie, jako kogoś kto ich rozumie, kto chce współpracować, kto chce uczyć i jednocześnie jest otwarty na świat. Bardzo trudno ustępować miejsca innym, nowym, młodszym. Ale tak już jest ułożona natura, trzeba to robić z głową stopniowo, tak jak biegacze w sztafecie – współpraca, synergia i wspólny cel….

#157 – Słuchaj i szanuj starszych

Pamiętaj żebyś szanował i słuchał starszych. Zrobisz później co będziesz chciał. Masz swój rozum i swoje zdanie. Nie zapominaj jednak wykorzystywać wiedzy zdobytej przez starsze pokolenia. Doświadczenie to jest coś czego nie da się wymyślić, ale można bazować na przeżyciach i przemyśleniach ludzi, którzy swoje przeżyli. Oczywiście wszystko się zmienia, świat się zmienia, zmieniają się … Czytaj dalej #157 – Słuchaj i szanuj starszych

Pamiętaj żebyś szanował i słuchał starszych. Zrobisz później co będziesz chciał. Masz swój rozum i swoje zdanie. Nie zapominaj jednak wykorzystywać wiedzy zdobytej przez starsze pokolenia. Doświadczenie to jest coś czego nie da się wymyślić, ale można bazować na przeżyciach i przemyśleniach ludzi, którzy swoje przeżyli. Oczywiście wszystko się zmienia, świat się zmienia, zmieniają się też okoliczności i podejście do życia ludzi młodych. Jednak nie możemy zaprzepaścić wiedzy, odczuć, rad, ludzi którzy doświadczyli rzeczy o których nam się nie śniło. Doceń to, że chcą się tym podzielić. Gdyby nie oni, nie byłoby tego co nas otacza. Zatem bądź wdzięczny, nawet jeśli wydaje ci się, że powinno być lepiej to odrzuć negatywne myśli – porozmawiaj, przede wszystkim posłuchaj, podziękuj.

Pomyśl. I rób co trzeba, z szacunkiem.

#156 – Małpa na plecy

Nieładnie jest komuś wrzucać małpę na plecy, oj nieładnie. A teraz nagle wszędzie tego pełno. Zrób to, zrób śmo. Zrób bo Cię proszę, zrób bo Ci każę, zrób bo tak trzeba. Zrób bo Cię przestanę kochać, szanować, rozumieć. Co powiedzą ludzie, co powie twój szef, pani nauczycielka, ciocia, babcia, żona, ksiądz, prezes…. Cóż ciężko czasem … Czytaj dalej #156 – Małpa na plecy

Nieładnie jest komuś wrzucać małpę na plecy, oj nieładnie. A teraz nagle wszędzie tego pełno. Zrób to, zrób śmo. Zrób bo Cię proszę, zrób bo Ci każę, zrób bo tak trzeba. Zrób bo Cię przestanę kochać, szanować, rozumieć. Co powiedzą ludzie, co powie twój szef, pani nauczycielka, ciocia, babcia, żona, ksiądz, prezes….

Cóż ciężko czasem się od tego odgonić. Ciężko się zebrać w sobie i pomyśleć o co chodzi tak na prawdę. Czy ty to na pewno musisz robić, czy to jest potrzebne w ogóle komuś do czegoś? Czy to na pewno powinno być zrobione przez Ciebie? Czy to na pewno tak ma być???

A małpa? Cóż ona temu winna? Nie denerwuj się na nią, nie denerwuj się też na ludzi niepotrzebnie. Analizuj przypadki, szukaj GŁĘBSZEGO CELU. Być może go nie widzisz? Być może patrzysz nie w tę stronę? A może o czymś do cholery nie wiesz? Albo jest to ważniejsze niż cokolwiek innego o czym już wiesz?  Albo po prostu poszukaj pomocy…

 

#155 – Nagroda

Pamiętaj, musisz pomału iść do celu. Pomimo przeszkód, zmęczenia, bólu i innych przeciwności. Twoja wytrwałość zostanie wynagrodzona wcześniej czy później. Jeszcze jedno zadanie przed Tobą: Musisz dostrzec tę nagrodę. Nie każdy jest to w stanie zrobić. Czasem może być tak, że nagroda, która się otrzymuje od życia czy losu – wydaje się być karą…. Dlatego … Czytaj dalej #155 – Nagroda

Pamiętaj, musisz pomału iść do celu. Pomimo przeszkód, zmęczenia, bólu i innych przeciwności. Twoja wytrwałość zostanie wynagrodzona wcześniej czy później. Jeszcze jedno zadanie przed Tobą: Musisz dostrzec tę nagrodę. Nie każdy jest to w stanie zrobić. Czasem może być tak, że nagroda, która się otrzymuje od życia czy losu – wydaje się być karą…. Dlatego otwórz oczy szerzej, tak by być w stanie dostrzec większy obraz otaczającej Cię rzeczywistości – by wyjść poza ramy Twojego świata. Pamiętaj są tylko dwie nieograniczone rzeczy na tym świecie głupota ludzka wszechświat (A. Einstein). I chociaż co do tego drugiego nie ma do końca pewności – to na pewno życie daje nam o wiele wiele więcej możliwości niż nam się wydaje…

A tu parę zdjęć z mojej ostatniej podróży służbowej – i jeśli ktoś 5 lat temu by mi powiedział, że będę pracować z kolegami z Hiszpanii, mówiąc po hiszpańsku, w Madrycie – to tylko głupio bym się uśmiechnął ….

madryt001 madryt002 madryt003 madryt004 madryt005 madryt006

#154 – Sajens Fikszyn

Nie wiem jak wy, ale uwielbiam książki Sci-Fi. Najbardziej niesamowite dla mnie jest to skąd ci wszyscy pisarze brali, biorą i będą brali pomysły na swoje dzieła. Uwielbiam czasem zanurzyć się w światy, które wytworzyły się w wyobraźni innych ludzi, są czasem tak nierealne, a czasem są proroczą wizją teraźniejszości, w której żyjemy. Czas poświęcony … Czytaj dalej #154 – Sajens Fikszyn

Nie wiem jak wy, ale uwielbiam książki Sci-Fi. Najbardziej niesamowite dla mnie jest to skąd ci wszyscy pisarze brali, biorą i będą brali pomysły na swoje dzieła. Uwielbiam czasem zanurzyć się w światy, które wytworzyły się w wyobraźni innych ludzi, są czasem tak nierealne, a czasem są proroczą wizją teraźniejszości, w której żyjemy. Czas poświęcony na te wirtualne wizyty wzbogaca moją wyobraźnię, poprawia humor i zachęca do tworzenia własnych pomysłów i marzeń….

Kto wie może kiedyś się zmobilizuję i napiszę parę zdań o światach, które kotłują się w mojej głowie…. Chociaż dobra, już kiedyś próbowałem coś napisać, ot tak dla sportu:

Zaczynamy.
Cofnijmy się w czasie. 1988 rok. Listopad. Wieczór. Godzina 19 gdzieś w Polsce, małe miasteczko. Dwóch trzynastolatków wysiada z autobusu PKS. Pada deszcz, jest 8 stopni i wieje zimny wiatr.
Chłopcy pewnie zabierają swoje plecaczki, kierują się do wyjścia i wychodzą za zakręt tuż w najbliższą uliczkę.
Przeszli dwieście metrów w milczeniu i wyższy blondyn w końcu się odezwał cicho:
– I jak Krzychu, wszystko gra z godnie z planem? Myślisz że już zauważyli, że nas nie ma?
– Nie, dopiero siódma, myślę że jeszcze mamy spokojnie ze dwie godziny zanim na dobre zaczną się denerwować.
– Chyba masz rację, dla mnie to było strasznie ważne, żebyśmy zaczęli w końcu działać a nie tylko zmieniać nasz cholerne plany.
Krzycho rozejrzał się bacznie dookoła, chwycił kolegę za rękę, zatrzymał się i powiedział:
– Dokładnie tak, ale wiesz że bez różnych wariantów się nie mogliśmy obejść. Teraz pora ruszyć machinę i popchnąć trybiki. Przyspieszmy trochę, bo do domu babci Agi jeszcze 15 km, a spacer w deszczu nie będzie przyjemny – przyspieszyli kroku, przeszli przez ulicę i skierowali się żwawo na ulicę wylotową z miasteczka.
Deszcz padał coraz bardziej, dokuczliwe zimno dawało im się we znaki, Marcin zaczął szczękać zębami.
Uśmiechnął się jednak do siebie. Tak jak mówił Nauczyciel. Będzie ciężko, wszystko będzie się przeciwstawiać przeciwko Wam, ale wystarczy włożyć jeszcze trochę wysiłku, dodać od siebie coś więcej i na pewno nasz wspólny sukces będzie na wyciągnięcie ręki. Ci wszyscy biedni ludzie, którzy nas otaczają zostaną oczyszczeni i przejrzą na oczy. Trzeba im pozwolić żyć normalnie i stać się dobrymi. Teraz kiedy jeszcze czas działania się nie zakończył musimy jeszcze bardziej przyłożyć się do naszych obowiązków.
Szli i szli, droga zdawała się nie mieć końca. Najpierw asfaltówka, później polna droga przez las. Błoto i trawa. Marcin powiedział: Dobrze że mapę znamy na pamięć, teraz papierowa wersja na wiele by się nie przydała. – Tak, uśmiechnął się Krzysztof. Myślę, że ten czas poświęcony na przygotowania nie być stracony.
Szli i szli aż w końcu ich oczom ukazały światełka między drzewami.
Czy to już tu? Prawie – to już kościółek i cmentarz w Witorożu. Tutaj musimy spełnić pierwsze z naszych zadań. Ruszyli żwawo, minęli kościółek i plebanię po prawej stronie i kierując się polną drogą dotarli do cmentarza. Dotarli do bramy. Była 21:45. Zimno i ciemno – tak jak się spodziewali – ani żywej duszy.
Przeszli ostrożnie przez bramę i ruszyli sprawnie między alejkami. Zatrzymali się przy jednym z ziemnych grobów i wyciągnęli znicze. Ustawili je na grobie w pentagram, zaświecili i zaczęli intonować cicho mrucząco warczącą pieśń. Po około minucie wiatr ustał. Deszcz przestał padać a chłopcy poczuli nagle, że ktoś ich obserwuje. Wiedzieli, czego się spodziewać, wszystko szło zgodnie z planem. Teraz mogli działać dalej.
Wyciągnęli z plecaka kolbę laboratoryjną, nalali do niej odrobinę zawartości z różnych buteleczek, podpalili zawartość i czekali obserwując, jak dym najpierw z niej wychodzi a później nagle wraca do środka. Zamknęli dokładnie kolbę korkiem. Znicze w tym momencie zgasły.
Schowali kolbę ostrożnie do plecaka i ruszyli z powrotem, tym razem w lewo. Prosto do bomu babci Agi.
Pora było zrobić jej listopadową niespodziankę…

 

 

 

#153 – do przodu

Widzicie – marzenia się spełniają. Dzisiaj na urodziny dostałem [zdalnie bo jestem w delegacji] książkę o jakiej marzyłem: „Python – wprowadzenie”. Dla lajkoników – Python to skryptowy język programowania, więc pora wziąć się dalej do roboty, nie marudzić i szukać możliwości by programować swoje życie samemu….. Choć to wcale niełatwe zadanie, to zaufajcie mi, tak … Czytaj dalej #153 – do przodu

Widzicie – marzenia się spełniają. Dzisiaj na urodziny dostałem [zdalnie bo jestem w delegacji] książkę o jakiej marzyłem: „Python – wprowadzenie”. Dla lajkoników – Python to skryptowy język programowania, więc pora wziąć się dalej do roboty, nie marudzić i szukać możliwości by programować swoje życie samemu….. Choć to wcale niełatwe zadanie, to zaufajcie mi, tak będzie lepiej. Wierzę w to mocno, choć jest wielu, którzy woleliby zaprogramować moje życie zamiast mnie.

python

#152 – Ofiara

Ja nie wiem. Ciągłe pasmo niekończących się sukcesów…. Jak to się dzieje? To tylko perspektywa, dystans do siebie i ustawianie odpowiednich miar. Przyłożę za wysoko? Będzie zawsze za mało. Przyłożę za nisko – będzie zawsze niedosyt. Możesz mi zarzucić, że się powtarzam, ale może coś w tym jest – trzeba sobie powtarzać różne rzeczy, albo … Czytaj dalej #152 – Ofiara

Ja nie wiem. Ciągłe pasmo niekończących się sukcesów….

Jak to się dzieje? To tylko perspektywa, dystans do siebie i ustawianie odpowiednich miar.

Przyłożę za wysoko? Będzie zawsze za mało. Przyłożę za nisko – będzie zawsze niedosyt. Możesz mi zarzucić, że się powtarzam, ale może coś w tym jest – trzeba sobie powtarzać różne rzeczy, albo te same rzeczy w różny sposób – wtedy zaczynasz w to wierzyć, zaczynasz myśleć, że to co robisz jest słuszne, dobre, potrzebne, niezbędne. Możesz tak sobie wytłumaczyć wszystko – cokolwiek byś nie robił….. Każdy chce być dobry, spełniać siebie w dobry sposób, tylko łatwo zatracić wizję i perspektywę. Nie daj się wpędzić w dramatyczny trójkąt . No tak łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale pierwsza rzecz – to trzeba mieć tego świadomość. Mieć świadomość, że jesteś równy z innymi – ani gorszy, ani lepszy. Możesz dużo więcej niż ci się wydaje, inni również mogą więcej, ale wymagać musisz z głową. Od siebie i od innych.  Jak cię uwierają buty – to je zmieniasz, kupujesz inną parę, czy coś (no chyba że chcesz ładnie wyglądać, ale wtedy zdejmujesz je pod stołem). W życiu czasem też tak można i trzeba, nie zawsze, ale w wielu przypadkach.

 

 

#151 – Wujek Dobra Rada

Och jak łatwo doradzać innym. Jak prosto znaleźć i wskazać ich problemy. Jak łatwo powiedzieć co mają robić, jak i po co. Nie masz tak? Bo ja mam. Mam tysiące pomysłów dla innych, ba miliony… ale jak to zawarł w swojej Ewangelii św. Mateusz 7.1-6: Powściągliwość w sądzeniu. Obłuda 1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. … Czytaj dalej #151 – Wujek Dobra Rada

Och jak łatwo doradzać innym. Jak prosto znaleźć i wskazać ich problemy. Jak łatwo powiedzieć co mają robić, jak i po co.

Nie masz tak? Bo ja mam. Mam tysiące pomysłów dla innych, ba miliony… ale jak to zawarł w swojej Ewangelii św. Mateusz 7.1-6:

Powściągliwość w sądzeniu. Obłuda
1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. 6 Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały.
Dlatego warto sięgnąć po NLP – wyjdź z siebie oddal się, popatrz na siebie z perspektywy 3 osoby. Popatrz, pomyśl, skup się. Czego właściwie chcesz? Dlaczego pozwalasz aby tak traktowali ciebie inni? To jest trudny czas, to jest trudny temat, bo co nie zrobisz, co nie pomyślisz – oznacza to zazwyczaj jedną rzecz: ZMIANY. Zmiany albo w twoim myśleniu, albo w zachowaniu, albo wżyciu. Oznacza na pewno wyjście ze swojej obecnej norki. Oznacza przyznanie się do błędów, oznacza spojrzenia na wszystko poprzez pryzmat innych. A jak już kiedyś pisałem – ta potrzeba zmian będzie wymagać od Ciebie pewnych poświęceń, poniesienia pewnych nakładów – psychicznych, fizycznych, finansowych, zmian w kontaktach z innymi itp. itd. Popatrz na siebie takiego jakim byś chciał być, za 5 lat, popatrz jak do tego dojść od końca tego okresu do dzisiaj…… To właśnie o to chodzi, musisz ruszyć się z miejsca…….. Wiem smucę trochę i truję, to nie jest proste. To na prawdę jest trudne – ale to Ty możesz tymi zmianami pokierować. Tylko nie wystartuj za szybko – pamiętasz jak pisałem o rozgrzewce? Łatwo jest obudzić w sobie hura optymizm, zamknąć oczy w nadziei, że jak nie widzisz zagrożeń to wszystko jest OK. Masz wpływ na różne rzeczy, ale dwa razy do tej samej rzeki nie wejdziesz. Dlatego oddychaj. Myśl. Pytaj. Szukaj. Ale weź odpowiedzialność za siebie. To, że ktoś Ci powie, że będzie tak czy tak – oznacza tyle, że ta osoba tak mówi. Być może w to wierzy, być może ma ku temu przesłanki, być może działa w jak najlepszej wierze. Być może nie jest obciążona Twoim strachem i wątpliwościami. Ale to Ty jesteś odpowiedzialny za siebie. To Ty masz swoje karty, Ty je tasujesz i Ty je rozdajesz. Oddychaj. Oddychaj…… Porozmawiaj ze sobą szczerze. Uwierz w swoją wizję. Nie martw się na zapas. Nie przejmuj się pierdołami. W końcu jak nie Ty to zrobi to ktoś inny…. A co? Cokolwiek, wszystko i nic.

#150 – BÓL

Ból Nikt do chyba nie lubi. Ale czy słusznie? Bez bólu nasze życie i zdrowie byłoby zagrożone. Ból alarmuje, że coś się z nami dzieje. Z tobą, z twoim organizmem, fizycznie i psychicznie. Ostrzega przed zagrożeniem fizycznym, ale też może być sygnałem psychicznej obrony organizmu przed czymś co cię dręczy…. Ja szanuję to jak mnie … Czytaj dalej #150 – BÓL

Ból

Nikt do chyba nie lubi.

Ale czy słusznie?

Bez bólu nasze życie i zdrowie byłoby zagrożone.

Ból alarmuje, że coś się z nami dzieje. Z tobą, z twoim organizmem, fizycznie i psychicznie.

Ostrzega przed zagrożeniem fizycznym, ale też może być sygnałem psychicznej obrony organizmu przed czymś co cię dręczy….

Ja szanuję to jak mnie coś boli, staram się poznać przyczynę i zapanować nad tym. Pamiętaj, że bólu nie można lekceważyć, należy na niego reagować, ale wpływając na przyczynę, a nie osłabiając jego odczuwanie i skutki (oczywiście jeśli to możliwe) – medytuj i rozmawiaj ze sobą by poznać przyczynę bólu, może kiedy boli cię głowa wystarczy pobiegać by się dotlenić? Każdy przypadek jest inny i  indywidualny. Nie lekceważ niczego i bierz odpowiedzialność za siebie. Niestety nie jesteś niezniszczalny….

#149 – Odpowiedzialnie odkładaj na ostatnią chwilę

Jedna z bardzo ważnych zasad (również metodyki AGILE). Wszelkie trudne i ważne decyzje podejmuj jak najpóźniej to możliwe, zachowując przy tym odpowiedzialność za ich skutki. W pierwszej chwili może się to wydawać głupie, ale moim zadaniem, jest to bardzo słuszne podejście – nie obiecuj gruszek na wierzbie, bo nigdy nie wiadomo co się jeszcze może … Czytaj dalej #149 – Odpowiedzialnie odkładaj na ostatnią chwilę

Jedna z bardzo ważnych zasad (również metodyki AGILE). Wszelkie trudne i ważne decyzje podejmuj jak najpóźniej to możliwe, zachowując przy tym odpowiedzialność za ich skutki.

W pierwszej chwili może się to wydawać głupie, ale moim zadaniem, jest to bardzo słuszne podejście – nie obiecuj gruszek na wierzbie, bo nigdy nie wiadomo co się jeszcze może w danej sprawie zmienić czy zadziać.

Podjęcie ostatecznych decyzji zbyt wcześnie może nieść za sobą niepożądane i zgubne skutki…