#429 – niepokój

Czułeś kiedyś niepokój? Ja też. Szczególnie wtedy kiedy jest jakieś wyzwanie do ogarnięcia. Dużo pracy, presja czasowa, wymagania, odpowiedzialność, pretensje, pytania,  forsowanie, żądania….. Cóż. Życie. Nie ma sie co przejmować. W najgorszym przypadku nie sprostasz zadaniom, wszystko padnie i już. Nie ma co się przejmować na zapas. WIele razy robiło się różne rzeczy. Jedne wychodziły … Czytaj dalej #429 – niepokój

Czułeś kiedyś niepokój? Ja też. Szczególnie wtedy kiedy jest jakieś wyzwanie do ogarnięcia. Dużo pracy, presja czasowa, wymagania, odpowiedzialność, pretensje, pytania,  forsowanie, żądania….. Cóż. Życie. Nie ma sie co przejmować. W najgorszym przypadku nie sprostasz zadaniom, wszystko padnie i już. Nie ma co się przejmować na zapas. WIele razy robiło się różne rzeczy. Jedne wychodziły lepiej, inne gorzej. Z każdego działania trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość i iść do przodu. Może po zmienionej trasie, ale zawsze w stronę słońca.

#428 – normalność

Normalność. Co to jest? Czy jest dobra? Czy chcesz być normalny? Co jest do zrobienia dla ciebie na tym świecie? Jaki jest dla ciebie plan zapisany w gwiazdach? A może po prostu to ty jesteś autorem i artystą, poetą, kompozytorem, twórcą i myślicielem. Filozofem i murarzem, rolnikiem i konsumentem i recepcjonistą. Śmieciarzem i spklepikarzem, kupcem … Czytaj dalej #428 – normalność

Normalność. Co to jest? Czy jest dobra? Czy chcesz być normalny? Co jest do zrobienia dla ciebie na tym świecie? Jaki jest dla ciebie plan zapisany w gwiazdach? A może po prostu to ty jesteś autorem i artystą, poetą, kompozytorem, twórcą i myślicielem. Filozofem i murarzem, rolnikiem i konsumentem i recepcjonistą. Śmieciarzem i spklepikarzem, kupcem i biznesmenem. Jesteś kim jesteś i nikt tego nie zmieni. Grunt, żebyś był możliwie najlepszą wersją siebie, żeby nie było wtopy,  wstydu przed samym sobą i  żalu na łożu śmierci. O ile do niego w ogóle dożyjesz.

#427 – Złam siebie i zdobądź mądrze szczyt

Można kogoś złamać. I nigdy nie będzie już sobą. Nie pozbiera się po tych wszystkich przeżyciach, które go spotkały. Sztuką jest w ciężkich sytuacjach, doprowadzić siebie do granic możliwości, przejść przez nie i wrócić do normalności. Pamiętaj, wejście na szczyt to nie koniec. To miejsce, o którym marzyłeś, dla niego poświęciłeś tyle wszystkiego, oddałeś tyle … Czytaj dalej #427 – Złam siebie i zdobądź mądrze szczyt

Można kogoś złamać. I nigdy nie będzie już sobą. Nie pozbiera się po tych wszystkich przeżyciach, które go spotkały. Sztuką jest w ciężkich sytuacjach, doprowadzić siebie do granic możliwości, przejść przez nie i wrócić do normalności. Pamiętaj, wejście na szczyt to nie koniec. To miejsce, o którym marzyłeś, dla niego poświęciłeś tyle wszystkiego, oddałeś tyle siebie. Ale to nie koniec. To dopiero połowa sukcesu. Teraz, po tym ogromie satysfakcji, wrażeń, szczęścia, gdy emocje opadną po kolejnym kroku, musisz z tego szczytu zejść. Sam. Bezsilny. Już spełniony, bez konieczności stawiania sobie nowych wyzwań, aż do chwili odpoczynku. Tylko pamiętaj, że prawdziwe wyzwanie, to utrzymanie się przy życiu do chwili odzyskania normalności i bezpiecznego postawienia sobie kolejnego wyzwania. To jest bardzo, bardzo trudne. I wielu z nas straciło już w takiej sytuacji życie. Bo w takiej chwili zostaniesz tylko sam. Ze swoim sukcesem. Bezbronny i pozbawiony, na jakiś czas, motywacji do dalszego działania. Musisz być na to przygotowany i tego świadomy. Wejście na szczyt to duża i ważna część powodzenia akcji, ale to nie wszystko.

#426 – Rozumienie

Zawsze jest warto zrozumieć coś przed zrobieniem tego. wtedy masz większą motywację, chęć do działania i możliwości. Ale czasem najpierw musisz coś robić wiele razy zanim zrozumiesz tego sens. Albo nawet, gdy coś ci ktoś tłumaczy – nie dotrze do ciebie głębszy sens tych słów. Bez praktyki nie ma teorii, bez teorii praktyka może być … Czytaj dalej #426 – Rozumienie

Zawsze jest warto zrozumieć coś przed zrobieniem tego. wtedy masz większą motywację, chęć do działania i możliwości. Ale czasem najpierw musisz coś robić wiele razy zanim zrozumiesz tego sens. Albo nawet, gdy coś ci ktoś tłumaczy – nie dotrze do ciebie głębszy sens tych słów. Bez praktyki nie ma teorii, bez teorii praktyka może być trudniejsza do wykonania. Jeśli coś robisz praktycznie, staraj się to opisać teoretycznie, może pomożesz sobie, może pomożesz innym. Opracowanie teorii do praktyki, pozwala zrozumieć lepiej mechanizmy, odnaleźć analogie i usprawnić praktykę, tak by wszystkim mogło być lepiej (przynajmniej teoretycznie).

#425 – karuzela

Lubiłeś karuzele w dzieciństwie? Fajnie było czasem. Prędkość, ruch okrężny, siła odśrodkowa….. Tylko problem wtedy, kiedy już masz dość i chcesz wyjść. Nie możesz. Musisz czekać na koniec rundy. Spiąć się w sobie i czekać do tej chwili. Zatem wniosek jest prosty – lepiej wiedzieć zawczasu w co się pakujesz i nie tryskać hura optymizmem … Czytaj dalej #425 – karuzela

Lubiłeś karuzele w dzieciństwie? Fajnie było czasem. Prędkość, ruch okrężny, siła odśrodkowa….. Tylko problem wtedy, kiedy już masz dość i chcesz wyjść. Nie możesz. Musisz czekać na koniec rundy. Spiąć się w sobie i czekać do tej chwili. Zatem wniosek jest prosty – lepiej wiedzieć zawczasu w co się pakujesz i nie tryskać hura optymizmem bez wstępnej weryfikacji wymagań. Łatwo, patrząc z boku na uśmiechnięte i zadowolone twarze, odnieść wrażenie, że wszystko jest łatwe i przyjemne. Chcesz od razu być na miejscu tych, którzy tę radość odczuwają, nie wiedząc jak się do tego przygotowali, przez co przeszli i co odżałowali żeby teraz czerpać z tego przyjemność.

#424 – potknięcie

Wiesz co masz zrobić jak się potkniesz? Ja już wiem, bieganie mnie tego nauczyło. Odpowiedź jest prosta. Musisz obniżyć środek ciężkości i szybciej przebierać nogami. Jeśli tak zrobisz, w wielu przypadkach dasz radę się wykaraskać. Później musisz zwolnić, uspokoić odddech i doprowadzić swój umysł do spokoju. Jeśli ten zabieg nie pomoże i jednak się wywrócisz, … Czytaj dalej #424 – potknięcie

Wiesz co masz zrobić jak się potkniesz?

Ja już wiem, bieganie mnie tego nauczyło. Odpowiedź jest prosta. Musisz obniżyć środek ciężkości i szybciej przebierać nogami. Jeśli tak zrobisz, w wielu przypadkach dasz radę się wykaraskać. Później musisz zwolnić, uspokoić odddech i doprowadzić swój umysł do spokoju.

Jeśli ten zabieg nie pomoże i jednak się wywrócisz, to  pamiętaj, kiedy upadasz, by chronić to co najbardziej delikatne i najważniejsze. Nadgarstek w kontakcie z podłożem może się złamać, natomiast głowa uderzona o ziemię, na pewno ci za to nie podziękuje. Śtaraj się nie wytracać prędkości nagle, tylko przełóż ją w inny sposób oddawania energii – mozesz się na przykład przetoczyć, zrobić pad prze bark itp. Pamiętaj, że gdy się nagle zatrzymasz, bezwładność spowoduje że enrgia gdzieś będzie musiała ujść.

Potknięcia się zdarzają. Upadki również. Musisz być świadomy zagrożeń i sposobu aby nimi zarządzić, bo niestety wszystkich nie da się uniknąć.

#423 – w kupie siła

Samotność to taka straszna trwoga……  – tak śpiewał Dżem. Racja. Samotny człowiek nie przeżyje długo w świecie. Sam jak palec. Tylko czasem problem jest taki, że niby żyjemy w kupie, w społeczeństwie, w rodzinie, w pracy, koło siebie, obok siebie, a tak na prawdę jesteśmy samotni. I ta samotność nie polega na braku kontaktu z … Czytaj dalej #423 – w kupie siła

Samotność to taka straszna trwoga……  – tak śpiewał Dżem. Racja. Samotny człowiek nie przeżyje długo w świecie. Sam jak palec. Tylko czasem problem jest taki, że niby żyjemy w kupie, w społeczeństwie, w rodzinie, w pracy, koło siebie, obok siebie, a tak na prawdę jesteśmy samotni. I ta samotność nie polega na braku kontaktu z ludźmi, ale na braku zrozumienia przez samego siebie. Czasem może nam się wydawać, że czegoś nam brakuje, czegoś potrzebujemy i oczekujemy tego od innych, ale skoro mamy to w sobie, to po co nam inni ludzie dookoła? Skoro szczęście jest w nas, to co poradzić z tym wszystkim co nas otacza i z tym czego nam brakuje? To niestety pytanie, na które w chwili obecnej nie mam odpowiedzi.

#422 – work – life balance

Work – life balance. Bardzo często omawiane zagadnienie. Masz znaleźć balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Tylko, nie zawsze się da. Da się to zrobić w pewnych określonych przypadkach, zazwyczaj tam, gdzie twoja praca jest ograniczona czasowo i jest jedynie twoim źródłem utrzymania. Jeśli mówimy o pasji życiowej, o marzeniach, celach, wykorzystywaniu szans i generowaniu … Czytaj dalej #422 – work – life balance

Work – life balance. Bardzo często omawiane zagadnienie. Masz znaleźć balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Tylko, nie zawsze się da. Da się to zrobić w pewnych określonych przypadkach, zazwyczaj tam, gdzie twoja praca jest ograniczona czasowo i jest jedynie twoim źródłem utrzymania. Jeśli mówimy o pasji życiowej, o marzeniach, celach, wykorzystywaniu szans i generowaniu błyskotliwych pomysłów – nigdy nie będziemy mówili o work – life balance – w sensie rozdzielenia czasowego tych dwóch tematów. To co w każdej chwili robisz – ma wpływ zarówno na ciebie jako partnera, współpracownika, rodzica, człowieka, podatnika, niezależnie gdzie jesteś i o czym myślisz. W każdej chwili możesz być pozbawiony każdego z elementów tej układanki, mogą pojawić się także nowe, niespodziewane przypadki i zwroty akcji. To wszystko ma na to wpływ. Zatem ja bym raczej był skłonny mówić o „life balance”, bo całe życie sprowadza się do życia i na nie składają się różne jego elementy. Do tego dochodzi twój umysł, który pracuje 24 h x 7dni w tygodniu x 365 dni w roku – i on nie będzie się zastanawiał co ma przetwarzać „w tle” w danej chwili – twój umysł będzie cię wspierał tak jak może, cały czas, a ty musisz jedynie zadbać o to by dostarczać mu materiału do pracy, pożywienia, tlenu i odpowiedniej dawki przyjemności i odpoczynku, w tym aktywnej porcji ruchu. Reszta zrobi się sama. Czasem będzie miło, czasem będzie ciężko, rzeczywistość wystawi cię na różne próby i podda różnym presjom. Niektóre mogą zakończyć się tragicznie i źle, np. śmiercią, chorobą czy kalectwem. Inne mogą zakończyć się sukcesem, pieniędzmi, bogactwem, które z kolei  może doprowadzić cię do nałogów, bankructwa, przemocy. „Life balance” na spowodować to, że powinieneś zacząć czuć to co czujesz, myśleć o tym co jest teraz, poprzez pryzmat i refleksję przeszłości i różne warianty przyszłości. Nie zawsze będzie dobrze, nie zawsze będzie źle. Balans polega na tym byś szedł po linie zwanej życiem, z odwagą, szacunkiem i wiarą, że to co się dzieje ma jakiś głębszy, być może ukryty sens.

#421 – napieraj

Jak ci się nie chce, to trudno. Czasem tak jest. Za dużo zadań, za dużo przeciwności.Chętnie byś już się zatrzymał i odpoczął. Dzieje się to wszędzie. W pracy, w szkole, przy bieganiu, przy ćwiczeniach i w życiu w normalnych innych sprawach. Weź się i napieraj dalej, dawaj, dawaj, nie przestawaj. Robisz to tak w końcu … Czytaj dalej #421 – napieraj

Jak ci się nie chce, to trudno. Czasem tak jest. Za dużo zadań, za dużo przeciwności.Chętnie byś już się zatrzymał i odpoczął. Dzieje się to wszędzie. W pracy, w szkole, przy bieganiu, przy ćwiczeniach i w życiu w normalnych innych sprawach. Weź się i napieraj dalej, dawaj, dawaj, nie przestawaj.

Robisz to tak w końcu dla siebie. Nikt Ci nie powie tak do końca co jest najlepsze dla ciebie, bo nie wie co tak do końca czujesz, wiesz i co chcesz osiągnąć.

Napieraj, napieraj. W końcu co ci zostało? Możesz w sumie się poddać i nie robić nic, ale wtedy rozszarpią cię hieny i sępy. Jak stajesz się słaby i wiotki, znajdą się wszędzie tacy, którzy to wykorzystają na swój użytek, tym bardziej, jeśli kiedyś byłeś silny i mocny. Wtedy się mogą szczycić tym, że są teraz lepsi od takiego kogoś kto był wielki!!!

A ty rób swoje. Nawet jak brak ci już tlenu, stawiaj kolejne kroki.  Do przodu. Do przodu!!!!

#420 – wrzucają ci różne rzeczy

Czasem się dzieje tak, ze nagle wpadają ci różne rzeczy. Czasem o niektórych trochę zapomniałeś, bo miały niższy priorytet, a tu nagle eskalacja, bo dla kogoś to tak ważne, ze nie wiem co. No cóż zdarza się. Gorzej, jak ci to teraz eskalują, mogli to sami zrobić, albo przypomnieć ci wcześniej, zanim termin zaczął być … Czytaj dalej #420 – wrzucają ci różne rzeczy

Czasem się dzieje tak, ze nagle wpadają ci różne rzeczy. Czasem o niektórych trochę zapomniałeś, bo miały niższy priorytet, a tu nagle eskalacja, bo dla kogoś to tak ważne, ze nie wiem co. No cóż zdarza się. Gorzej, jak ci to teraz eskalują, mogli to sami zrobić, albo przypomnieć ci wcześniej, zanim termin zaczął być palący. Wszystko zależy od pozycji eskalatora. czasem możesz się postawić, pokazać pazur, a czasem lepiej położyć uszy po sobie, podkulić ogon i poczekać aż burza przejdzie. Wszystko jest względne. Czasem warto walczyć o sprawę, nawet jeśli klęska jest nieunikniona, ale czasem warto zrobić krok w tył, aby nabrać odpowiedniego dystansu, wyczekać chwili i uderzyć w punkt – ichigeki – jedno uderzenie – pewna śmierć.