#748 – chwilo trwaj

Wiemy, że piękne są tylko chwile, a na życie składa się skończona ich ilość. Dlaczego zatem nie pielęgnować tych momentów prostej radości? Można się nimi napawać i chłonąć je bez pośpiechu, bez spinki i bez zbędnego napięcia. Każda minuta może mieć znaczenie. Każda minuta może dać energię i nadzieję. Jeśli tego nie czujesz w swoim życiu, pomyśl dlaczego? Co Cię wstrzymuje? co przeszkadza by harmonia i spokój pozwoliły stworzyć tło do innych fascynujących zdarzeń?

Dąż do tego byt robić to co kochasz. Dąż do rozwoju i samospełnienia. To są rzeczy prostsze do osiągnięcia niż co się wydaje. Zaufaj mi, gra naprawdę jest warta świeczki! Możesz tkwić w marin marazmie, możesz kręcić się w kółko, A możesz kwitnąć I dawać owoce. wszystko jest w Tobie, tylko to odkryj!

#747 – akceptacja

W końcu przyszła akceptacja. Znienacka, w momencie kiedy się jej nie spodziewałem. Przyszła i została, właśnie wtedy gdy zrozumiałem, że nie naprawię wszystkich rzeczy, które popsułem, ani nie zmienię ludzi, bo tak mi się widzi i bardzo bym chciał. Kiedy przyszła, nagle opadł kurz, cały świat zwolnił i zrozumiałem o co chodzi. A chodzi po prostu o to, że mogę żyć bez wstydu i strachu, wyrażając to co czuję, to co widzę i robić to co sprawia mi przyjemność. Oczywiście nie wszystko zadzieje się od razu. Potrzeba działać tak jak jak niezsynchronizowana skrzynia biegów w motocyklu – musisz wyważyć moment obrotowy i czas – przycisnąć, odpuścić i popchnąć a wszystko wskoczy na swoje tory w jednej chwili, właśnie tej chwili kiedy trzeba.

Gdy trzeba przyspieszyć – przyspiesz, gdy trzeba zwolnić – zwolnij. Kiedy musisz zagrać dobrą rolę – zagraj ją najlepiej jak umiesz. A kiedy trzeba stanąć twarzą w twarz z wyzwaniem, bez mrugnięcia okiem stań z odwagą i wiarą w swoje siły. Czasem najciężej uwierzyć swoje możliwości, szczególnie wtedy gdy z tyłu głowy zdaje Ci się, że niewiele umiesz i wiesz. Czasem jednak wystarczy drobny wycinek wiedzy z różnych zakresów, aby używając intuicji, zdrowego rozsądku, odrobiny szczęścia i sprytu uzyskać rezultat, który jest bardzo satysfakcjonujący, a przy odrobinie dobrego Pi Aru wykazać, że jest wystarczający i przekraczający oczekiwania.

#746 – małe duże zmiany

Czasem niewielka zmiana może mieć kolosalne znaczenie. Przecinek nie w tym miejscu, kilka liter, zamienione znaki, czy przesunięcie w celu zmiany punktu i perspektywy widzenia. Bardzo ważne jest ćwiczenie uwagi i świadomości, aby zachować zimną krew oraz obiektywność. Często ludzie robią tak, by przemycić drobne zmiany, zapisane małym druczkiem, odwracając naszą uwagę i mącąc ją nieistotnymi rzeczami. Dlatego zanim coś powiem, staram się ochłonąć, pomimo wzburzenia wewnętrznego, zachować zimną krew i spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy.

Kto jest klientem, kto jest jest usługodawcą, kto na tym skorzysta a kto zapłaci? Mała zmiana może spowodować wielkie koszty. Może też spowodować wielkie zyski. A może po prostu nic nie znaczyć….

#743 – nowy dzień

Wstałem dzisiaj dosyć wcześnie. Jeszcze przed wschodem słońca. Po to by zdążyć zrobić kawę i rozkoszować się nią chwilę później z Moją Bratnią Duszą, rozmawiając o czekających nas wyzwaniach i odczuciach na temat najbliższych dni, patrząc jednocześnie na pojawiającą się nad odległymi domami pomarańczową jaśniejącą kulę Słońca. Kierując wzrok naprzemian to na nią to na … Czytaj dalej #743 – nowy dzień

Wstałem dzisiaj dosyć wcześnie. Jeszcze przed wschodem słońca. Po to by zdążyć zrobić kawę i rozkoszować się nią chwilę później z Moją Bratnią Duszą, rozmawiając o czekających nas wyzwaniach i odczuciach na temat najbliższych dni, patrząc jednocześnie na pojawiającą się nad odległymi domami pomarańczową jaśniejącą kulę Słońca. Kierując wzrok naprzemian to na nią to na siebie omawialiśmy z ożywieniem to co oczywiste, jasne, niepewne i zmienne. Wesołe ogniki w oczach potęgowały to nierealne przeżycie a otaczająca nas radość grzała bardziej niż poranne promienie jednego z ostatnich słonecznych dni lata.

Tak rozpoczęty dzień, pełen emocji, energii a jednocześnie spokoju i możliwości wymiany myśli oraz kontemplacji otoczenia daje niesamowite wrażenie kontroli, opanowania, mocy sprawczej i dystansu do tego na co nie mamy wpływu. Po takim poranku niewiele jest rzeczy, które mogą wytrącić mnie z równowagi, a wrażenie spójności kierunku z drugą osobą oraz możliwości wymiany różnych opinii, punktów widzenia oraz perspektyw pozwalają otworzyć zamknięte dotąd drzwi w umyśle, za którymi kryją się nowe możliwości, nowe oczekiwania, nowe drogi, cele i nowe sposoby dotarcia do nich.

Każdy nowy dzień to nowe życie. Każdy z nich może być na swój sposób piękny a proste i nieskomplikowane rytuały mogą sprawić, że świadomość życia i spełnienia wzrasta do potęgi entej. Bądź czujny! Licho nie śpi!


#742 – narracja

W ostatnich miesìącach otrzymałem bardzo dużo informacji zwrotnej na temat mojej strony i bloga. Pomimo tego, że nie gromadzę i nie zbiwram wielu lajków i komentarzy elektronicznych słowna i osobista reakcja dała mi wiele satysfakcji, powodów do rozmyślań oraz potwierdza wiele tez o których tu piszę. Jedną z rzeczy, ważnych niezmiernie a do tego taką, … Czytaj dalej #742 – narracja

W ostatnich miesìącach otrzymałem bardzo dużo informacji zwrotnej na temat mojej strony i bloga. Pomimo tego, że nie gromadzę i nie zbiwram wielu lajków i komentarzy elektronicznych słowna i osobista reakcja dała mi wiele satysfakcji, powodów do rozmyślań oraz potwierdza wiele tez o których tu piszę.

Jedną z rzeczy, ważnych niezmiernie a do tego taką, z której nie zdawałem sobie świadomie sprawy jest sposób narracji i kierowania moich wypowiedzi do odbiorców. Narzucający, nauczycielski ton, sugerujący co trzeba a czego lepiej nie robić, kierowanie się do odbiorców per wy, czasem per ty. Hmmm…. może to budzić niechęć i brak woli kontynuowania czytania. Po mojej analizie tego przypadku, przemyśleniu wszelkich za i przeciw oraz zebraniu kilku dalszych przemyśleń wyciągam taki wniosek, że pomimo tego, że mogło by być lepiej, to i tak niezamierzony cel mojej pracy został osiągnięty – zostałem zauważony przez konkretnych ludzi, z krwi i kości, blog poruszył wewnętrznie co najmniej kilka osób, również skłonił ich do pochylenia się nad sobą i zadania kilku kluczowych pytań, poszukania na nie odpowiedzi i podjęcia konkretnych kroków do realizacji. W bardzo wielkim skrócie, odmienił ich życie a co za tym idzie również moje. Wiem, że docieram do noewielkiego grona, zdaję sobie sprawę, że forma i treść wprowadza dalsze ograniczenia, ale rezultaty i wynik mojej pracy, chcęci i zaangażowania został osiągnięty. Dostałem bardzo dużego przyspieszenia, masa energii wewnętrznej pozwala mi rozwijać się i rosnąć w wielu dziedzinach a problemy i przeszkody, które spotkałem na swojej drodze zmieniły się w szanse i możliwości. Już teraz wiem, że z mojego subiektywnego i niejednokrotnie kontrowersyjnego punktu widzenia miałem w wielu miejscach rację, a tam gdzie jej nie miałem rozpocząłem żmudny proces poprawy, naprawy i zapoczątkowałem długofalowe zmiany.

Nie zmienię całego świata, ale zmieniłem świat kilku osób i cały swój świat. Wierzę głeboko, że w długofalowej perspektywie na lepsze. A zmiany będą zataczać coraz większe koła i rozpoczynać się od środka. Ode mnie.

Dziękuję, że jesteście i dajecie sygnały zwrotne! Jedno jest pewne – nie nesteśmy jeszcze telepatami, największy nacisk zatem będę kładł na komunikację, w tym aktywne słuchanie i zrozumienie tego co chcą mi przekazać inni.

O wszystkim czego się dowiem, będę pisać na bieżąco. A dlaczego? I Dla kogo? Po to aby to wszystko lepiej zrozumieć i pamiętać kiego przyszły i zmaterializowały się moje myśli.

#741 – przeszkody

Przeszkody. Niezależnie od Twojego nastawienia, punktów widzenia czy filtrów na pewno wcześniej czy później się pojawią. Różnego rodzaju, formy i wielkości. Musisz je odpowiednio wcześnie identyfikować, omijać, mitygować, walczyć z nimi lub szukać pomocy u innych by sobie z nimi poradzić. Warto o tym mówić w odpowiednim miejscu i czasie, wśród odpowiednich ludzi. Bardzo denerwowały … Czytaj dalej #741 – przeszkody

Przeszkody. Niezależnie od Twojego nastawienia, punktów widzenia czy filtrów na pewno wcześniej czy później się pojawią. Różnego rodzaju, formy i wielkości. Musisz je odpowiednio wcześnie identyfikować, omijać, mitygować, walczyć z nimi lub szukać pomocy u innych by sobie z nimi poradzić. Warto o tym mówić w odpowiednim miejscu i czasie, wśród odpowiednich ludzi.

Bardzo denerwowały mnie podręczniki i poradniki tego typu – zrób tak by było dobrze, ale taka właśnie jest prawda – wszystko jest zależne i jedynie w prostych i jasnych sytuacjach możesz szybko określić adekwatne działania.

Zatem myśl szybko i obiektywnie, później subiektywnie i zakładaj różne scenariusze. Pamiętaj też o jednym – twoi partnerzy, przeciwnicy, osoby postronne, statyści – mogą mieć różne algorytmy i sposoby działań i do tego różnie działające w róznych sytuacjach. Zatem miej oczy szeroko otwarte – każda decyzja tworzy nowe, ciekawe i niespotykane scenariusze, zatem bądź otwarty na wszechświat.