#827 – jak to sformułować

Bardzo łatwo mieć rację dla siebie. Trudniej przekonać do tej racji innych, gdyż każdy ma swój punkt widzenia i kierunek patrzenia. Często też niektórym trudno cofnąć się o krok by zobaczyć szerszą perspektywę. I nie chodzi tu o brak chęci a raczej o brak przestrzeni, możliwości czy zasobów. Na pochyłe drzewo to i koza wejdzie, natomiast na szklaną górę, jedynie wykwalifikowany rycerz na zielonym koniu. Sęk w tym jak zadbać o to by dano ci kredyt zaufania? Ludzie nie lubią się podpisywać (i bardzo dobrze) pod czymś czego nie rozumieją i nie są współautorami projektu lub ten projekt wykracza poza ramy. Dlatego musisz być w stanie podzielić się swoją energią i możliwościami z innymi. Musisz budować relacje z inymi bowiem połączenie wagi poszczególnych głosów z ich polaryzacją może powodować powstawanie różnych konstelacji psycho-merytoryczno nieformalnych, których wpływ na otoczenie i jego rozwój jest często trudny do oszacowania a zarazem zmienny w czasie. Jak to ktoś kiedyś powiedział „niemożliwe nie istnieje” a jedynie nasza percepcja, wierzenia i przeświadczenia bazujące na doświadczeniach naszych oraz poprzednich pokoleń często nie pozwala nam w to uwierzyć. Oczywiście nie wszystko da się zrobić w danym układzie odniesienia, a by tak się stało, by cel został osiągnięty, układ, liczba stopni swobody oraz prawa w nim rządzące muszą na to pozwolić.

Zatem aby osiągnąć dany cel musisz określić poprawnie wymagania.

#825 – żarty się skończyły

Żarty są dobre. Żarty są wskazane i są tym co pozwala cieszyć się życiem.

Nadchodzi jednak czas, kiedy żarty należy odstawić na bok i przybrać bardziej waleczną postawę. Aby osiągnąć zamierzony efekt nie należy przyjmować pozy obronnej, która sugeruje, że prowokujemy czyjś atak i może doprowadzić do stanu, kiedy rzeczywiście będziemy starali się odpierać ataki, a jedynie musimy zwiększyć częstotliwość naszych obserwacji i dostosować swoje działania do zmieniającej się sytuacji wyprzedzając naciągające działania.

Mamy wtedy do realizacji następujące scenariusze:

  • przeciwnik widząc naszą zajebistość rezygnuj z działań zmierzających do naszej destrukcji;
  • przeciwnik stara się nas zaatakować, wtedy zauważamy jego ruch, działamy szybciej i uderzamy zanim jego atak do nas dotrze – tu musimy uważać i rozróżnić jedynie markowane ataki mające spowodować naszą reakcję od rzeczywistych działań
  • przeciwnik stara się nas oszukać i uśpić naszą czujność, a następnie zaatakować wbrew ustalonym zasadom;

Zatem czujność jest kluczowa, a zaraz po niej potencjał do możliwości odparcia agresji. Jak mówi japońskie przysłowie – Lepiej być wojownikiem w ogrodzie niż ogrodnikiem na wojnie.

#824 – tu miał być wpis o nas

Tu miał być wpis o moich ostatnich przemyśleniach historyczno politycznych i moich obecnych wrażeniach i odczuciach. Miał być, ale go nie będzie, bo nie dojrzałem jeszcze by się tym wszystkim podzielić. Patrząc na to co się dzieje wokół, w naszym kraju, z pewnymi rzeczami lepiej się wstrzymać, bo nie wiadomo co i kiedy zostanie użyte w jakim celu. A przecież powinniśmy żyć wspierając się wzajemnie – miejsca, przestrzeni i możliwości jest dla wszystkich wystarczająco. Jedyne to czego nam brakuje to tolerancja, akceptacja różnorodności i odnalezienie wspólnego celu egzystencji.

#823 – obejrzyj się czasem

Mówią, że człowiek nie powinien żyć przeszłością a teraźniejszością i planować przyszłość. Jest to bardzo modne podejście promowane na każdym kroku i łatwo się dać na nie złapać. Nawet w bajkach mówili nam – Nie oglądaj się za siebie, bo zmienisz się w kamień. (Tak tak, to nasz Bazyliszek).

Jednak z racjonalnego i pragmatycznego punktu widzenia powinieneś się na swojej drodze zatrzymać i spojrzeć wstecz. Po pierwsze, by zobaczyć jak będzie wyglądać ewentualna droga powrotna. Po drugie czy ktoś za tobą podąża – czy powinien? Jaki masz odstęp do peletonu? a może mieliście iść razem?

Wraz z drogą będzie ci przybywać kompetencji i umiejętności, jednak odnoszenie się jedynie do tego co z przodu może przynieść wrażenie, że jest z tobą coraz gorzej, pomimo tego, że jesteś coraz lepszy.

Korzystaj więc mądrze z szansy sprawdzenia swoich obecnych możliwości, śledź postępy i popatrz wstecz. Tam też są widoki i wspomnienia, które kiedyś były teraźniejszością, a błędy które popełniałeś – niech tam zostaną, niepowielane.

#821 – THE END

Wielki Koniec. A może malutki i cichutki. Na pewne rzeczy mamy wpływ, inne mają wpływ na nas. Pamiętam, mój tato często mawia – jeśli chcesz mieć pogrzeb na którym będzie wiele młodych osób, będą tlumy – masz dwa wyjścia. Albo umrzesz młodo i będziesz mieć wielu znajomych w swoim wieku, a twoje odejście będzie biło się z oczekiwaniami ludzi, albo robiłeś w swoim życiu coś dla ludzi, coś tak ważnego i istotnego, że kolejne pokolenia mają to odciśnięte w pamięci.

Obie drogi mogą zostać wyśmiane, obie mają swoje wady i zalety, ale na pewno ta druga nie jest ścieżką na skróty i wymaga wiele pracy, myślenia, działania, analizy i zaparcia w pokonywaniu przeciwieństw. W życiu ważne jest nie tylko jak i kiedy ktoś kończy, ale jak zaczął i jak wykorzystał to co miał na swojej drodze i jak potrafił żonglować okazjami, pokusami, obowiązkami.

Ciesz się życiem i baw się nim na 120% możliwości. Wykorzystuj to co masz – zgodnie z przeznaczeniem, które jednak może zmieniać swoje definicje na przestrzeni czasu i w różnych miejscach może przybierać nowe, niezbadane formy.

Dodatkowym atutem naszego pobytu i życia, na ziemi jest to, że tak naprawdę nikt nie wie dokąd nas prowadzi ta stacja przesiadkowa, w każdym razie pobyt tutaj wykorzstaj dla naszego wspólnego dobra, bo nikt nie wie jak kiedyś odwrócą się role. A koniec? Koniec w sumie nigdy nie jest końcem. To po prostu kolejny przystanek.

#822 – bezsilność

Bezsilność ogarnia kiedy zrobiłeś co mogłeś a i tak nie wyszło jakbyś chciał. Niby masz wpływ, ale nie do końca, pozornie jedynie, a sprawy toczą się swoim torem umacniając cię w przekonaniu, że wszystko jest i tak ukartowane….

Jedyne co mogę powiedzieć, choć to marne pocieszenie to wyobraź sobie następującą historię……

Wszechmogąca istota postanowiła stworzyć coś, ot tak z potrzeby stworzenia. Bazując na swoich doświadczeniach, przemyśleniach oraz bezgranicznej mocy stworzyła wszechświat, kosmos, później ziemię i ostatni element – na swoje podobieństwo – cud po prostu – człowieka. Ta wszechmogąca istota, posiadająca bezgraniczną władzę nad wszystkim straciła jednego ze swoich zaufanych i oddanych współpracowników. Zdradził ją po prostu chcąc uniknąć dyktatury i braku możliwości decydowania o sobie. I ten oto Współpracownik – przekabacił pierwszych ludzi na swoją stronę, wprowadził ziarno niezgody, ciekawości i wrażenia, że oni też mogą coś chcieć i mieć wpływ na to co się wokół dzieje…. W końcu są stworzeni na obraz i podobieństwo Wszechistoty. No i się zaczęło.

Wszechmocna Istota czuje się bezsilna, gdyż okazało się, że nie ma mocy nad tym co stworzyła. Człowiek nie ma mocy nad niczym, bowiem zdaje mu się że jest wszechmocny jak istota, która go stworzyła na swoje podobieństwo, ale jak się okazuje ona nie jest wszechmocna, a więc i klony również. Ludzie chcą się wzajemnie przekonać, że mają rację, poniekąd tej racji nie mając, a próby przedstawienia swoich stanowisk kończą się jak zwykle – groźbami, karami, wojną, chorobami, śmiercią i zarazą.

Cóż pomyśl, co to jest bezsilność….. Skoro mając władzę nad wszystkim nie masz wpływu na ludzi to jak ludzie mogą uważać, że mają na siebie odpowiedni wpływ?

Czyżby gdzieś czegoś zabrakło? Rozumu? Pokory?

A może po prostu tolerancji i miłości? Wszyscy jedziemy na jednym wózku, ale niektórym się wydaje, że to ich wózek. Niestety.

#820 – uprzejmość

Czasem ciężko utrzymać nerwy na wodzy, szczególnie kiedy ktoś coś kombinuje i próbuje Cię oszukać. Trzeba być czujnym w takim przypadku, żeby nie dać się wciągnąć w zasadzkę. Odpuść wtedy i odegraj głupa, zawstydź oponenta, a tym samym daj mu szansę na naprawienie swojego błędu. W wielu przypadkach zadziała to na tyle skutecznie, że zrozumie swój błąd i wykorzysta szansę na naprawienie wyrządzonych szkód i natychmiastową poprawę. Jeśli dalej brnie i wciąga cię w swoje gierki – nie pozostaje cic innego jak zadziałać adekwatnie do sytuacji. Podkreślam – adekwatnie do sytuacji, tak by poczuł, że każda próba mataczenia wciągnie go w bagno, z którego jest tylko jedna droga ucieczki – na dno.

Uprzejmość, kurtuazja, gra głosem i tonem wypowiedzi mają tu kluczowe znaczenie – pozwalają sprawić wrażenie, że jesteś pewny swojej racji, kontrolujesz sytuację i masz plan na każdą ewentualność. Pamiętaj, że zawsze znajdą się jacyś „życzliwi”, którzy ochoczo opowiedzą jakim jesteś chamem i gburem, i z jaką zjadliwością walczyłeś i atakowałeś biednego oponenta. Zatem zachowanie spokoju, powagi wzbogaconej uważnością i skupieniem jest kluczowe do zmaksymalizowania efektów.

Jest to jedna z metod działania biznesowo – psychologiczno – pedagogicznego Stosuj ją tak cz esto jak to tylko konieczne.

#819 – myślnik

Czasem warto pomyśleć o tym co by było gdyby nas na tym Świecie wcale nie było. Można wyobrażać sobie różne przedziwne historie, dryfować pomiędzy wszechświatami, rozgałęzieniami czasoprzestrzeni i przeżywać wielokrotnie różne sytuacje kreując dobre i złe zakończenia. Ogranicza nas tylko własny umysł, odwaga i chęć dzielenia się tymi przemyśleniami że sobą oraz z innymi. Jedno jest pewne, bez wizji, bez spełnionych oczekiwań, nie osiągniesz stanu, w którym dusza śpiewa twoje ulubione piosenki, a rzeczywistość jest miejscem przyjaznym twoim zmysłom.

Nie daj się jednak zwariować, bo ludzie, którzy myślą zbyt wiele i zbyt wiele oczekują mają trudniej, bo spełnienie tych marzeń wiążą się z wielkim wysiłkiem, pracą, uporem i pokonywaniem wielu przeciwności.

Życie składa się z porażek, testów, wyborów, ograniczeń i wyzwań, oddzielonych od siebie przerywnikami w postaci nagród, pięknych chwil, widoków, wspomnień, spotkań.

Celebruj każdą chwilę, tak byś mógł być z siebie dumny i szczerze, przed sobą samym stwierdził, że zrobiłeś co mogłaś by być porządnym człowiekiem.

Wyobraź sobie swój własny pogrzeb. Pomyśl kto tam przyjdzie Cię pożegnać, po co, dlaczego? Co robiłeś w życiu, jak, jakim byłeś przykładem? Dla najbliższych, dla dalszych, dla tych co Cię znali, w szczególności poza fejsbókiem, bo oni to raczej nigdzie nie przyjdą. Czy to naprawdę wszystko na co cię stać? Prawdopodobnie masz jeszcze czas by zmienić wiele rzeczy, ale zacznij od siebie, pomału, krok po kroku. Na duże efekty trzeba poczekać, ale najważniejsze jest by zacząć. Szukaj wzorców, stwórz swój ideał i stawaj się nim dzień po dniu. Dla siebie i swojego świętego spokoju.

#818 – BO kata

Dzisiaj krótki wpis żeby zapamiętać układy z kijem ćwiczone w karate kyokushin. Tego typu ćwiczenia rozwijają koordynację, budują orientację przestrzenną i opóźniają demencję. Jeśli nie ćwiczysz karate, raczej ten wpis nie będzie dla ciebie zrozumiały, jeśli masz pytania bądź jesteś ciekawy – pisz – wszystko wyjaśnię

Kihon bo kata sono ichi:

Na schemacie taikyoku kata.

Przy obrocie: cięcie na oi, cięcie gyaku i pchnięcie gyaku.

Xion kata:

W lewo: zenkutsu dachi, cięcie oi, pchnięcie oi, ściągnięcie nogi do hidari kokutsu, blok pionowy kijem, prawa ręka na górze.

Analogicznie i symetrycznie w prawo. Kończymy lewa ręka na górze

Obrót w lewo:

Zenktusu dachi, blok gedan bo, lewa ręka kciuk do góry, blok jodan bo, cięcie gyaku, pchnięcie gyaku. Krok do przodu. W sumie mają być 4 powtórzenia.

Cofamy się 3 kroki – na każdym zenkutsu dachi cięcie gyaku, pchnięcie gyaku.

Na koniec powtórka z początku kata:

W lewo: zenkutsu dachi, cięcie oi, pchnięcie oi, ściągnięcie nogi do hidari kokutsu, blok pionowy kijem, prawa ręka na górze.

Analogicznie i symetrycznie w prawo. Kończymy lewa ręka na górze

Powrót do shizen tai.