# 915 – kolejna zmiana

Mija sobie spokojnie trzeci dzień obozu Karate w Bukowinie Tatrzańskiej. Zgodnie z planem miałem tam ćwiczyć i rozwijać siebie oraz moich podopiecznych, kolejne pokolenie adeptów Kyokushin.

Wszystko było dopracowane i zapięte na przedostatni guzik i wtedy zobaczyłem nadciągającą zasłonę, na moim lewym oku. Przekalkulowałem wszystkie za i przeciw, przeliczyłem prawdopodobieństwo cofnięcia się skutków i wyparcia nadchodzącej zmiany…. Ja wiedziałem już co się święci – po niemal 16 latach doznałem tego samego, pierwotnego uczucia lęku – odwarstwiła mi się siatkówka w oku. Szczęście w nieszczęściu, stało się to przed wyjazdem na obóz, a ja ostatnimi resztkami zdrowego rozsądku zdecydowałem (z pewnym zewnętrznym wsparciem 😉 ) się pojechać na izbę przyjęć okulistycznej kliniki w Lublinie, gdzie potwierdziły się moje pierwotne obserwacje.

Wczoraj zostałem ponownie przebadany i skierowany na operację oka na jutro -30 czerwca 2021. Niby sytuacja krytyczna, niby źle, ale zostaje jeszcze nadzieja i wiara, że to wszystko, to podobnie jak w 2005 roku, jedynie nowa, ciężka, ale dająca do myślenia, przygoda. Jestem jakieś 5,8k dni bardziej doświadczony życiem i wiem, że świat się jeszcze nie kończy. Czuję w sobie stres, ciekawość, nutkę strachu i świadomość, że otaczają mnie kochani, kochający i wspierający ludzie.

Mam nadzieję, że nie stracę radości z każdej chwili i obiecuję, że o swoich, dziwnych przemyśleniach będę was informował na bieżąco -bo przecież wszystko to naczynia połączone, a sznurki są ze sobą powiązane. Na trytrytki…

A obóz? Obóz idzie zgodnie z wyższym planem, mamy BCM, świat VUCA nam nie straszny. Wszystko jest pod kontrolą i kręci się, kręci koło za kołem.

#913 – Plany i ryzyka

Możesz mieć opracowane plany i ryzyka. BCM pełną parą (Business Continuity Management), czy to w biznesie, czy w zwyczajnym życiu prywatnym. Niby jesteś gotowy, masz plany działania, wiesz co z czym się je, jak zareagować i jak sobie z tym całym bałaganem poradzić, ale i tak pozostaje niedosyt, nieodwracalne następstwa nieszczęśliwych przypadków, wypadków i zbiegów okoliczności. Wszystko jest chwilowe, i szczęście i chwile smutne, straszne, czasem tragiczne. Zatem pamiętaj, aby nie panikować, ani nie martwić się zbytnio negatywnymi przypadkami, które nas spotykają. Jest źle – to minie – będzie lepiej, albo gorzej, ale na pewno ten stan jest chwilowy.

Wiem, przemawia przeze mnie pesymizm, być może widzę szklankę do połowy pustą, ale tak naprawdę, czasem lepiej jeśli będzie do połowy pusta, jeśli drugą połowę stanowi trucizna…. 😉

W życiu masz osiągać granice i je przekraczać ( Kyokushin – wiadomo ), tylko chodzi o to by do nich dochodzić chytrze i przekraczać je w najodpowiedniejszy sposób. A i nawet wtedy nie ma gwarancji, że wszystko potoczy się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Musisz być świadomy świata, świadomy swoich działań świadomy tego co się dzieje i jakie będą dalsze ich konsekwencje – zachowaj – Zanschin.

#912 – świetna trójca

Trójca, która przydaje się w życiu codziennym i o którą musisz dbać nieustannie:

  • Siła
  • Szybkość
  • Wytrzymałość

Właśnie w tej kolejności i w tej kolejności będą opuszczać twe ciało jeśli tego nie dopilnujesz. Zatem, pomimo wszystko, pomimo lenia, pomimo wiary, że może jeszcze kiedyś zdążysz, rusz tyłek i dbaj o swoje możliwości życiowe.

W każdym wieku, potencjalne możliwości i potrzeby są inne, i dlatego musisz od początku budować swoją bazę, dbać o wewnętrzną motywację i rozwijać to co masz do dyspozycji. Nie szarżuj, nie cwaniakuj, wypoczywaj, ale miej na uwadze to, że w zdrowym ciele, zdrowy duch, a to co generuje siły życiowe to przepływ energii i należyte jej wykorzystanie.

Rób co chcesz, myśl za siebie i weź za to pełną odpowiedzialność. Funkcjonalne cechy motoryczne będą Ci potrzebne aż do samego końca, a im lepiej o nie zadbasz, tym dłużej będziesz się cieszyć życiem.

#911 – nie daj się złamać

Nie daj się złamać niczemu i nikomu. Może dasz radę, a jak dasz, to daj znać jak to zrobić, bo to nie jest ni proste ni łatwe.

I nie zmącaj mi świadomości niczym nie pokrytymi obietnicami o przeogromnych nagrodach w zaświatach, tylko powiedz jak z tym sobie dać radę tak na poważnie, a nie trując bajkami dla dzieci. Starość, choroby, słabość, pycha, brak szacunku, głód, wojny, bieda, zakłamanie i szukanie kozłów ofiarnych… To ma być zadatek na świat przyszły? Ktoś nad tym burdelem serio panuje i jest to zaplanowane? A ci co uwierzą w coś tam to akurat trafią do rayoo? Którego? Tego jedynego, tylko tego z dziewicami, z aniołami czy z czym?

Słabe jest to wszystko, a najgorsze jest to, że nikt z tym niczego nie zrobi, bo chodzi o władzę, kasę i seks (to ci co jeszcze mogą).

A reszta niech się łudzi, przecie to owce, pasione, dojone strzyżone i konsumowane przez pasterzy i kupców i resztę świata.

Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam. Trudno się mówi i żyje się dalej. Póki jeszcze można.

#910 – dziwności świata

Świat jest dziwny i to bardzo dobrze, bo przynajmniej nie jest nudno. Wokół jest tylu ciekawych ludzi, od których możesz się nauczyć wiele dobrego. Zawsze można mieć nadzieję, np. że nasza reprezentacja piłkarska będzie wygrywać ważne mecze ze swoimi przeciwnikami. Niby jest oczywiste, że tak nie będzie, ale przed wieloma meczami spekuluje się, że jest jakaś szansa. I ludzie w to wierzą.

Abstrahując od tego ważnego, sportu narodowego, w którym odnosiliśmy zaiste sukcesy – ( ostatni w 1992 na Olimpiadzie – III miejsce), to zdaje się, że ludzie wierzą w różne dziwne rzeczy. A najbardziej wierzą w naiwność maluczkich i normalnych ludzi i co gorsza mają rację. Co gorsza ludzie każą myśleć o innych, bo przecież nie jesteś sam, ale w głębi duszy myślą o sobie – zatem komunikat jest prosty – myśl o nich, bo im się to należy. Sprawiedliwie nie znaczy po równo. Sprawiedliwie nie znaczy każdemu według potrzeb. Sprawiedliwie znaczy – tak jak zostało to ustalone, egzekwowane, rozliczone i udokumentowane. Czy to na pewno dobrze? Czy taka sprawiedliwość spełnia nasze prawdziwe normy etyczne?

#909 – kolejny paradoks

Ile waży jeden dzień życia? To zależy… Czy jesteś dzieckiem, czy dorosłym, niestety – jakiej jesteś płci, w jakim kraju żyjesz, czy jesteś zdrowy i czy o siebie dbasz, i przede wszystkim – ile masz szczęścia (Czynnik Sz). Od tego ostatniego pewnie zależy najwięcej, ale pozostałe elementy mają również poważną wagę.

Załóżmy, jak większość szowinistycznych badań, że jesteś 45 letnim mężczyzną , białym, w najlepszym kraju na świecie, czyli w Polsce. Zostało Ci jakieś 28 lat życia – (średnia oczekiwana z 2020 r. 73,8 lat). Czyli kolejny dzień to 1/10222 tego co Ci zostało do końca…. 0,1 promila. To wydaje się niewiele. Ale już za 10 lat (o ile dożyjesz) – to będzie już 1/6570 czyli prawie dwa razy tyle. Co będzie gdy dożyjesz 73,8 lat? Statystycznie 1 dzień to 100% tego co Ci zostało? A później? Każdy dzień to niby nagroda, czy coś.

Tylko z drugiej strony – czy czynnik Sz pozwoli Ci ten czas wykorzystać tak jakbyś chciał w młodości? Czy będziesz w stanie wszystko ogarnąć swoim rozumem, zmysłami, fizyczną i psychiczną obecnością?

Pamiętaj – każdy dzień się liczy. Każdy jeden, odkąd masz świadomość i rozumienie świata i przestrzeni. Nikt Ci niczego nie zagwarantuje. Nikt, niczego Ci nie da na tym świecie bezinteresownie, poza Twoimi bliskimi, o ile sobie na to zasłużysz…

Życie jest piękne i okrutne. Pełne radości i pełne niewiadomych. Pełne ludzi otwartych, kochających i rozumiejących, a jednocześnie pełne roszczeniowych, wywyższających się i oczekujących otrzymywania i służenia. A co zaskakujące – często są to te same osoby w różnych sytuacjach.

No nic. W sumie każdy ma swoje życie, swoje sumienie i swoje wrażenia. Oceni nas historia, bliżsi i dalsi ludzie. Czy to nas będzie jednak obchodzić?

Każdy się dowie osobiście, we właściwym czasie.

#908 – jak żyć?

Jak żyć? Jako człowiek, obywatel, rodzic, partner, szef, nauczyciel, mentor? Czy te wszystkie role można pogodzić i dalej być sobą?

Życie stawia przed nami trudne zadania i te wyzwania pozwalają nam poznać siebie i określić ile jesteśmy warci, ile możemy przezwyciężyć, ile znieść i przede wszystkim, ile możemy dać z siebie innym i światu.

Wszyscy nas oceniają, każdy ma inny pryzmat i inne wartości odniesienia, a także percepcję sytuacji i oczekiwania co do naszej osoby. Zatem już na wstępie wiadomo, że nie zaspokoimy wszystkich oczekiwań i nie warto dawać z siebie w każdej chwili 120%. Z drugiej strony nie można jechać na jałowym biegu przez dłuższy czas, gdyż skończy się to dla nas katastrofą – ludzie nas zignorują, porzucą i potraktują tak, jak na to zasługujemy.

Szukaj i patrz, słuchaj i pytaj, mów co trzeba i działaj zgodnie z tym co powiedziałeś. Kreuj siebie i wierz, że to co robisz ma sens, nawet wtedy, kiedy z tego miejsca tego jeszcze nie widać – gdy wzniesiesz się wyżej – efekt wyłoni się z chmur pod tobą.

Bądź człowiekiem i szanuj świat, a przede wszystkim siebie i swoje najbliższe otoczenie.

#907 – dawać czy nie?

Różne są teorie mówiące czy dawać coś ludziom czy nie. Jedne mówią, żeby dawać wszystkim po równo. Inne mówią, żeby zabierać bogatym a dawać biednym. Kolejna z prawd mówi, żeby dawać bogatym, bo skoro coś już mają to to uszanują. Jeszcze inna mówi, żeby dawać każdemu według potrzeb. A jeszcze inna, żeby nie dawać fizycznie niczego, a jedynie podać sposób na zdobycie czegoś….

A najważniejsza (moim zdaniem) teoria mówi, że jak coś się daje, to się tego później nie zabiera – chyba, że chcesz zwiększyć liczbę swoich wrogów.