#934 – torimasen

Czasem coś robisz, lepiej, gorzej, starasz się. I wtedy się zaczyna ocenianie. Nieustanna obserwacja, czy to czego dokonujesz jest zgodne z zasadami. Punktują cię za błędy, nagradzają za małe i duże sukcesy. Ale czasem wkrada się szum informacyjny, a także zakłócenia na torze odbiorczym. Zdarzają się omyłki sędziów (zamierzone i nie zamierzone), dlatego dobrze mieć większą liczbę bezstronnych arbitrów, którzy przy próbie nagięcia rzeczywistości na czyjąś stronę, w porę pokażą – torimasen! – Niczego nie było!

Często też w życiu sami siebie oceniamy zbyt surowo lub zbyt pobłażliwie. I wtedy też należy na siebie spojrzeć neutralnie i stwierdzić, czy to jest coś czym warto się przejmować, albo co gorsza szczycić? Może wystarczy pójść dalej i zostawić to jak jest (po wyciągnięciu wniosków) – Torimasen?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *