#737 – pusta kartka

Czasem dobrze jest siąść przed pustą kartką. Wziąć coś do pisania czy rysowania i zacząć. Tak po prostu, pozornie bez celu. Ale może właśnie cel gdzieś jest w Tobie? Jakieś pomysły, o których jeszcze nie wiesz? Może jakieś historie, którymi warto się podzielić z innymi? Pozornie bezładne kreski, mogą stworzyć przecież dzieło, które zainspiruje Ciebie i innych w przyszłości? Chodzi przecież nie o to co dzieło przedstawia, lecz o to dokąd pokierują się myśli osoby, która z nim obcuje. Często na lekcjach języka polskiego omawialiśmy wiersze stawiając pytanie – „co autor miał na myśli?”, ale teraz widzę kluczowy błąd tego pytania, przecież tak naprawdę chodzi o to co odbiorca myśli i czuje odbierając utwór i przetwarzając go swoimi filtrami. To co autor miał na myśli, jest oczywiście ważne, ale z punktu widzenia autora, nieśmiertelność przekazu polega na tym, że może on żyć własnym życiem niezależnie od czasu odbioru dzieła. Przecież wszystko się zmienia dookoła, a pomimo tego, sztuka trwa, a jej przekaz, emocje i skutki zmieniają się wraz z pokoleniami.

Zatem zaufaj sobie, nie musisz mieć nic na myśli tworząc coś pięknego i ulotnie trwałego. Chodzi o to, jakie myśli twoja sztuka wywrze na różnych odbiorcach, którzy mogą być z różnych kręgów kulturowych, światów czy wszechświatów. Nie musisz się martwić jak to odbiorą inni, a im więcej kontrowersji i wątpliwości tym lepiej, gdyż zaburzasz panujący wokół pozorny porządek.

,Nawet czerwony prostokąt na białym tle może dla kogoś być czymś ważnym, a na pewno wywoła emocje i rozmowy przy niejednym stole, jeśli jako dzieło, pojawi się w galerii sztuki, bo na początku nikt nie będzie wiedział po co…. A jednak emocje, które wywoła pokazują, że jednak autor potrafi grać na zmysłach i dobrym smaku.